thc-thc.com.pl

To mój rak mózgu i moja śmierć

Tracy-Gamer-to-moj-rak-marihuana

Tracey Gamer-Fanning, która była na czele narodowej rozmowy dotyczącej praw pacjenta do korzystania z konopi i marihuany w leczeniu przewlekłych i śmiertelnych chorób, ma nową platformę publiczną, która może wzbudzić pewne nieoczekiwane i mile widziane rozmowy.

U Gamer-Fanning zdiagnozowano raka mózgu w 2006 roku i dano jej trzy lata życia. Od tamtej pory broni ona stosowania marihuany w leczeniu chorób przewlekłych i śmiertelnych. Tracey przypisuje marihuanie odpowiedzialność za poprawę swojej jakości życia codziennego i to, że pozwala ona jej pracować bez wytchnienia w pomaganiu innym pacjentom. W wyniku jej nacisków zalegalizowano medyczną marihuanę w Connecticut, a Tracey stała się osobą publiczną, co przyniosło jej wiele korzyści.

Tracey jest także współzałożycielem CBTA.

W tej rozmowie, mówi ona o konieczności stosowania marihuany w celu utrzymania jakości życia pacjentów.

Q: Dla tych, którzy nie wiedzą o Tobie i Twojej pracy, możesz wypowiedzieć się na temat tych kwestii?

Tracey Gamer-Fanning: Zanim zdecydowałam się spróbować marihuany, moje życie wypełnione było bólem, drgawkami i ogólnym złym samopoczuciem. Moje życie kręciło się wokół mojego łóżka i szuflady pełnej farmaceutyków. Miałam pigułki na ból, nudności, spanie, niepokój, drgawki i inne problemy dnia codziennego, a to wszystko oplecione było wieloma skutkami ubocznymi każdego z tych leków.

To było błędne koło, aż pewnego dnia w 2008 roku zapytałam mojego onkologa o alternatywne leki bez wyniszczających skutków ubocznych, takich jak dotychczas doświadczałam – spożywając kilkadziesiąt tabletek dziennie.

Mój lekarz, Andrew Salner, szef radiacji i onkologii w Hartford Hospital, zasugerował Marinol, syntetycznie wyprodukowany lek, który naśladuje działanie marihuany. Dał mi receptę, ale tak między nami, powiedział mi, że nie uzyskam dużej ulgi po użyciu tego leku. Zasugerował, abym postarała się znaleźć sposób na zakup marihuany. Była ona nielegalna do zdobycia w wielu stanach, w tym w Connecticut. W tym czasie miałam częste napady padaczkowe i były one tak poważne, że do rozluźnienia mięśni potrzebowałam zastrzyku kortyzonu i leków przeciwbólowych. Kolejnym kierunkiem działania było zakończenie sześciotygodniowego naświetlania w celu zmniejszenia wielkości guza, co powodowało drgawki.

Q: Co się stało po tym, jak doktor zasugerował spróbowanie marihuany?

Tracey Gamer-Fanning: Kiedy wróciłam do domu od lekarza, przyjaciel przyniósł mi marihuanę. Poczułam natychmiastową ulgę. Ulga ta była głównym punktem zwrotnym dla mnie i otworzyła nowe drzwi. Gdy zaczęłam czuć się lepiej, zaczęłam tym samym badać i zgłębiać korzyści płynące ze stosowania marihuany w leczeniu wszelkiego rodzaju dolegliwości, w tym najbardziej powszechne powstrzymywanie nudności wywołanych chemioterapią.

Q: Medyczna marihuana była lata przed zatwierdzeniem i sprzedawania za pośrednictwem certyfikowanych aptek państwowych. Ile zapłaciłaś za marihuanę i inne produkty, takie jak olej konopny „na ulicy”?

Tracey Gamer-Fanning: Dostanie natychmiastowej ulgi przyszło razem z wysoką ceną. Wydawałam łącznie około 4.000 dolarów co trzy miesiące na marihuanę i olej konopny. To wszystko za pomocą transakcji pieniężnych. Spotykałam się z dealerem narkotyków na parkingu w jego samochodzie. Choć może to wyglądać źle dla niektórych, to był to jedyny wybór jaki wtedy miałam. Ale kiedy ludzie pytają mnie o moją decyzję lub gdy piszę o moim doświadczeniu, jestem naprawdę nieugięta w czynieniu rozróżnienia pomiędzy rekreacją a medycyną. Nie jestem na „haju”. To jest medycyna. Również uświadamiam ludzi, że roślina ta dała mi dużo lepszą jakość życia i wierzę, że ulepszyła moje życie.
Odrzuciłam wszystkie leki przeciwbólowe i nasenne, które stosowałam i nigdy nie przeszłam przez chemioterapię.

Q: Porozmawiajmy o Twojej walce o legalizację medycznej marihuany.

Tracey Gamer-Fanning: Chciałam być w stanie kontrolować mój ból w sposób, który nie pozostawiał mnie „zombie” i osobą uzależnioną od środków przeciwbólowych.

Kiedy zaczęłam angażować się w ruch legalizacji marihuany, moim priorytetem było polepszenie jakości życia pacjentów śmiertelnie chorych i przewlekle poszkodowanych. Ale kiedy Ci pacjenci byli u krańcu swojego życia, chciałam aby mieli więcej kontroli nad ich końcową opieką. Więc rozchodzi się o jakość i kontrolę.

Stosowanie marihuany pozwala pacjentom na zachowanie stanu spokoju, kiedy nadchodzi czas, aby spać spokojnie w objęciach swojego męża, swojej matki, pod ulubionym drzewem, słuchając ulubionej muzyki i jedząc ulubione ciasteczka czekoladowe.

Może się to teraz wydawać trochę szalone dla niektórych. Niektórzy ludzie uważają, że należy udać się do szpitala, umieścić igły w ramionach pacjenta, zostać wypełnionym narkotykami, lekami, a potem w końcu umrzeć.

Ja po prostu nie jestem taką osobą.

Pamiętam trzymanie mojego psa, kiedy odchodził 20 lat temu. Nie płakał. Po prostu zamknął oczy. Nie cierpiał długo.

To jest to czego chcę, i myślę, że nikt nie ma prawa mi powiedzieć, że tak nie można.

To jest mój rak mózgu i moja śmierć.

Q: Teraz, gdy medyczna marihuana jest już legalna, jaki jest Twój następny cel, następna walka?

Tracey Gamer-Fanning: Moim celem jest współpraca z inwestorami, aby rozpocząć przyjazne konopi wsparcie żywych obiektów i ośrodków rehabilitacyjnych.

W ten sposób pacjenci będą mogli rozpocząć swoją podróż przez zupełnie inną ścieżkę, używając mniej recept i posiadając o wiele więcej do powiedzenia w sprawie opieki nad sobą.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Time limit exceeded. Please complete the captcha once again.


Jesteśmy na social mediach:
profil facebook thc-thc     profil twitter thc-thc     profil reddit thc-thc     profil gab thc-thc     profil wykop thc-thc     profil hejto thc-thc     profil pinterest thc-thc     profil instagram thc-thc

Copyright © thc-thc.info - Wszystko o Cannabis, Konopiach Indyjskich, Newsy, Ciekawostki.

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies, tylko do szybszego wczytywania zawartości. Nie gromadzimy żadnych danych.